Cała wiedza jaką posiadła ludzkość służy zazwyczaj ku jej chwale. Zazwyczaj. Są jednak dziedziny techniki lub szerzej - inżynierii - która wydaje się być bardziej służalcza niż inne. Wiadomo, że jeszcze nie możemy żyć poza naszą cielesną powłoką i dlatego w jakiś sposób nauka zajmująca się jej naprawą i doskonaleniem, z punktu widzenia użyteczności wydaje się być ponad innymi.
Na mieście chodzą słuchy, że inteligencja oparta na krzemie już za jakieś 30 lat dorówna tej opartej na węglu. No i co wtedy? Czy sztuczna inteligencja nie okaże się w krótkim czasie lepsza od ludzkiej? Innym zasadnym pytaniem jest to, czy inteligencja krzemowa będzie ewoluować podobnie jak ludzka? Jeżeli tak - przyszłość nie maluje się różowo: możemy już wyobrazić sobie armię terminatorów eksterminujących biedne ludzkie stworzonka. Może uda się przenieść świadomość do cyberprzestrzeni?
Jeśli kogoś interesuje przyszłość ludzkości w cybernetycznym świecie jutra warto przeczytać książkę Kena Wilbera "Boomeritis". Trochę przegadana, ale przynajmniej zwala winę za nasze pokolenie na pokolenie poprzednie. I porusza wątki życia za kilkadziesiąt lat, kiedy już nie będzie podziału na życie wirtualne i realne.
Boomeritis
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz